W sklepach znanej sieci GPW zaczynają błyszczeć piękne promocje akcji, niektóre poprzeceniane ponad 50% do wartości wewnętrznej.
Pamiętam kilka miesięcy wstecz jak wig20 oscylował na poziomaoch 2800pkt, analitycy już obstawiali na ile indeks się zatrzyma po przebiciu 3000pkt. To był dla mnie sygnał, że należy się bać na giełdzie. Obecnie mamy już odwrotną sytuację - jesteśmy blisko 2000pkt i już większośc tych samych pseudo analityków, którzy oczywisćie nie obracają swoimi środkami obstawiają poziomy 1800 i niżej, powrót do dna bessy - nieracjonalne perspektywy - koniec świata itd. Zgadzam się, że sytuacja nie należy do najlepszych, problemy w strefie euro, bankructwo Grecji, słaba kondycja największych gospodarek światowych. Ponownie Ci którzy mają wolne srodki i odważą się teraz skupować akcje powiększą swój portfel. W naszym regionie widać mocne osłabienie się złotówki do reszty walut, przebite poziomy 4,5 euro/zl - mogą sugerować szanse rodzimych spółek, które w głownej mierze są eksporterami - co może być pomocne przy wyborze papierów wartościowych.Tak jak kilka miesięcy do rynku akcji podchodziłem bardzo ostrożnie teraz zaczynam się czuć bardzo swobodnie. Polecam wszystkim trochę więcej odwagi-nie zapominając jednocześnie o przeanalizowaniu dokładnie sytuacji danej spółki oraz jej perspektyw na przyszłość.
PS. W ostatnich informacjach znalazłem wypowiedzi W. Pawlaka, który upatruje dołek na wig20 na 1400pkt - jak politycy biorą się za giełdę albo za biznes to nie wróży to dobrze, albo nasz prezydent Komorowski który jak tylko pokazał się na Wall Street - indeksy mocno zanurkowały:), pewnie nie ma to żadnego związku przyczynowo-skutkowego, ale proszę niech polityka stoi z daleka od biznesu

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz